Prof. Roman Jurkowski: Nie boję się o patriotyzm Polaków mieszkających na Białorusi

prof. Roman Jurkowski z Instytutu Historii
W dniu Święta Niepodległości z prof. dr. hab. Romanem Jurkowskim z Instytutu Historii UWM rozmawiamy o Polakach mieszkających na Białorusi. Od dwóch lat mniejszość polska w tym kraju napotyka na ogromne przeszkody w kultywowaniu rodzimej tradycji.

Czym jest pamięć kulturowa Polaków mieszkających na Białorusi?

Jest to pamięć historyczna, tożsamość językowa, świadomość własnej tradycji, kultury, dziedzictwa polskiego, także wiara przodków i własna, czyli wyznawanie religii rzymsko-katolickiej. Zespół tych elementów łączy się ze sobą – nie można traktować ich wybiórczo. Do tego należy dodać świadomość przynależności do kultury zachodnioeuropejskiej, czyli do cywilizacji łacińskiej, przeciwstawionej cywilizacji wschodniej, bizantyjskiej, czy – jak byśmy powiedzieli dzisiaj – prawosławnej.

Jak Polacy na Białorusi kultywują polską tradycję i kulturę?

Przede wszystkim należy pamiętać, że rok 2020 jest wyraźną cezurą czasową oddzielającą lata, w których rozwój polskiej mniejszości narodowej był tolerowany (choć nie popierany) – od ostatnich dwóch lat, w których Polacy i ich organizacja, czyli Związek Polaków na Białorusi są zwalczani całymi siłami państwa białoruskiego. Kultywowanie polskiej tradycji i podtrzymywanie kultury narodowej polegało i nadal polega na używaniu języka w mowie codziennej i w życiu codziennym, a język to jest przecież podstawowe narzędzie do zachowania tożsamości narodowej. Do 2020 roku dzieci posyłane były do kilku polskich szkół, zaś obecnie wszystkie polskie szkoły publiczne zostały zamknięte przez władze białoruskie, ale nadal istnieją nieliczne wprawdzie szkoły społeczne, bardziej szkoły niedzielne, funkcjonujące przy Związku Polaków na Białorusi. Oczywiście mówimy o tym ZPB, który jest uznawany przez władze państwa polskiego. Są to również silne związki kulturalne między mniejszością polską na Białorusi a instytucjami polskimi. Jedną z nich jest Stowarzyszenie „Wspólnota Polska” łącząca naszych rodaków rozsianych na całym świecie. Ważną rolę odgrywa Instytut Polski w Mińsku oraz różne sekcje konsulatów polskich i ambasady, które przed 2020 rokiem zajmowały się popieraniem kontaktów Polaków na Białorusi z przyjeżdżającymi do tego kraju przedstawicielami polskiej kultury. Były to również wystawy polskich artystów, koncerty, pokazy filmów i stałe popieranie miejscowych artystów polskiego pochodzenia. To także izby pamięci, które nadal działają przy Związku Polaków na Białorusi. Istnieją również rozmaite zespoły artystyczne (śpiewacze, taneczne, chóry) które zajmują się polską kulturą narodową i ludową. Te wszystkie elementy składają się na poczucie więzi kulturowej z Polską i z polską kulturą. To także funkcjonowanie polskich czasopism jak np. „Magazyn Polski” wydawany w wersji internetowej w Grodnie, czy „Głos znad Niemna” zamknięty w tym roku przez władze białoruskie. Niestety ze smutkiem muszę stwierdzić, że po 2020 roku zdecydowana większość tych inicjatyw jest zabroniona przez władze białoruskie.

Od kiedy zaostrzyła się sytuacja polityczna na Białorusi? 

W 2020 Białorusini próbowali unieważnić wynik wyborów prezydenckich, odbyły się masowe protesty, w tym także Polaków, a później rozpoczęła się wyraźna presja dyktatury Aleksandra Łukaszenki na wszystkich – nie tylko na Białorusinów, ale także na Polaków. W związku z tym wiele wartościowych inicjatyw zostało zatrzymanych, zlikwidowanych, a represje dotknęły wielu znanych działaczy Związku Polaków na Białorusi.

Jak Polacy na Białorusi obchodzili przed tymi restrykcjami Święto Niepodległości?

Odbywały się akademie, prelekcje, pogadanki organizowane w szkołach społecznych i państwowych, które prowadziły naukę w języku polskim, w siedzibach Związku Polaków na Białorusi. Były spotkania z ludźmi, którzy pamiętali, jak obchodzono tę rocznicę na terenach, które w wtedy należały do Rzeczpospolitej. Uroczyście składano kwiaty i zapalano znicze na miejscach związanych z martyrologią Polaków na Wschodzie. Innymi bardzo ważnymi rocznicami dla Polaków mieszkających na Białorusi są wszystkie polskie święta państwowe, a także rocznice Bitwy Warszawskiej, wybuchu II wojny światowej i sowieckiej napaści na Polskę, i zwłaszcza na ziemiach, które kiedyś należały do Polski, rocznice związane z deportacjami z ziem białoruskich i z całych Kresów Wschodnich. Należy jednak pamiętać, że obecna sytuacja polityczna na Białorusi nie sprzyja obchodzeniu rocznic tych wszystkich wydarzeń historycznych. Państwo białoruskie stało się bardzo represyjne i świętowanie takich rocznic jest mocno ograniczone, a faktycznie zabronione. 

Czy w dzisiejszych czasach tożsamość kulturowa Polaków na Białorusi może być zagrożona?

Myślę, że nie jest zagrożona, ponieważ w pojęciu naszych rodaków mieszkających na Białorusi tożsamość kulturowa jest nierozerwalnie połączona z tożsamością narodową. Jak już wspomniałem, te elementy są tak ściśle związane, że nie sposób je rozdzielić. Dla Polaków mieszkających na Białorusi największym problemem są obecnie restrykcyjne władze białoruskie, które nie szanują praw człowieka i nie uznają praw mniejszości polskiej. To powoduje zamieranie działalności organizacyjnej, ale w moim przekonaniu nie wpływa na głębokie i nadzwyczaj patriotyczne poczucie polskiej tożsamości narodowej. Robią wszystko, aby zachować swoją tożsamość, i bez wątpienia pomaga im, jak było to zawsze, kościół katolicki. Państwo białoruskie upatrzyło sobie w Polakach wrogów i uznało, że Polacy są dla niego niebezpieczni. To jest główne zagrożenie dla działalności kulturalnej, organizacyjnej i oświatowej Polaków na Białorusi. Nie boję się jednak o ich polską kulturę, piękny polski patriotyzm czy o świadomość narodową. Zawsze mówiłem i będę powtarzał, że to od Polaków z dawnych kresów, my żyjący w wolnym kraju, powinniśmy się uczyć, jak kochać i szanować Polskę.

 

Rozmawiała Marta Wiśniewska

 

w kategorii