Naturalna aspiryna z UWM

Dla nieużytków rolnych można znaleźć świetne zastosowanie. Jak? Sadząc wierzbę purpurową. To cenny surowiec przemysłu farmaceutycznego, na który popyt będzie rosnąć – przekonują naukowcy z UWM.

Lecznicze właściwości kory wierzbowej ludzie znali już niemal 2000 lat przed naszą erą. Ten cenny surowiec zielarski może być stosowany przeciwbólowo, przeciwzapalnie, przeciwgorączkowo, przeciwreumatycznie, przeciw drobnoustrojom i antybakteryjnie. I tak też był przez tysiąclecia wykorzystywany. Kora wierzby charakteryzuje się unikalnym składem substancji leczniczych, takich jak glikozydy salicylowe, flawonoidy, fenolokwasy i garbniki, dzięki którym zaliczana jest do surowców pochodzenia roślinnego o wszechstronnym działaniu leczniczym.

W 1897 r. niemiecki chemik Felix Hoffmann zsyntetyzował kwas acetylosalicylowy. To związek chemiczny o zbliżonych do glikozydów salicylowych właściwościach leczniczych. Do dzisiaj sprzedaje się go pod nazwą Aspiryn. Był on jednym z pierwszych leków uzyskanych w sposób syntetyczny, a nie wyizolowanym z surowców występujących naturalnie w przyrodzie. Syntezę aspiryny uważa się za początek przemysłu farmaceutycznego. Uzyskiwana syntetycznie wyparła korę wierzbową, bo była tania w produkcji i, co najważniejsze, łatwa w standaryzacji. Dlaczego zatem naukowcy z UWM chcą przywrócić wykorzystanie kory wierzbowej?

– W ostatnich dziesięcioleciach obserwujemy powrót zainteresowania lekami naturalnymi, których produkcja oparta jest na standaryzowanym surowcu roślinnym. Proponowane przez nas rozwiązanie to uprawa na gruntach ornych wyhodowanych przez nas odmian wierzby purpurowej. To zapewni firmom farmaceutycznym, producentom suplementów diety, a  także producentom dodatków paszowych, źródło wysokiej jakości surowca zielarskiego. Z kolei rolnikom umożliwi wykorzystanie gruntów mniej przydatnych rolniczo, a tym samym da im szansę na dodatkowy dochód – wyjaśnia dr inż. Paweł Sulima z Katedry Genetyki, Hodowli Roślin i Inżynierii Biosurowców na Wydziale Rolnictwa i Leśnictwa UWM.

Czym się różni lek naturalny od syntetycznego?

– Aspiryna działa niemal tak samo jak ekstrakty z wierzby, ale są pewne zasadnicze różnice w metabolizowaniu kwasu acetylosalicylowego oraz glikozydów salicylowych. Aspiryna działa szybko po podaniu, ale efekt leczniczy w organizmie utrzymuje się dość krótko. Z  kolei glikozydy salicylowe zawarte w korze wierzbowej działają z opóźnieniem, ale za to efekt leczniczy utrzymuje się zdecydowanie dłużej – wyjaśnia dr inż. Paweł Sulima. – To wynika z tego, że obie substancje nie są identyczne i organizm ludzki przyswaja każdą z nich trochę inaczej. Kwas acetylosalicylowy ulega rozkładowi do kwasu salicylowego już w przewodzie pokarmowym, a w przypadku kory wierzby dopiero w żołądku uzyskujemy kwas salicylowy. Ta różnica oraz obecność pozostałych związków buforujących w korze sprawia, że naturalne leki charakteryzują się zdecydowanie mniejszą liczbą efektów ubocznych.

Choć aspiryna należy do bardzo popularnych leków, o korze wierzbowej także nie zapomniano. Wiele osób korzysta z niej, lecząc się domowymi sposobami. Jedni zbierają ją sami, inni kupują w sklepach zielarskich.

– Problem polega na tym, że surowiec nie jest jednolity. Pochodzi z różnych gatunków wierzby, a nawet gdy pochodzi z jednego – to nie znamy jego miejsca pochodzenia i warunków, w których wzrastał. A zatem, oprócz tego, że jego skład jest różny, może jeszcze zawierać substancje, których nie chcemy – tłumaczy dr inż. Sulima.

Jak zatem zapewnić stałą jakość surowca i największą wydajność? To właśnie zagadnienie było przedmiotem badań kortowskich naukowców. Po latach badań ustalili, że spośród wielu gatunków wierzby występujących w naszych warunkach klimatycznych najbardziej zasobna w glikozydy salicylowe jest kora wierzby purpurowej. Kontynuując badania, wyhodowali cztery odmiany wierzby purpurowej i zgłosili je do ochrony prawnej w Centralnym Ośrodku Badania Odmian Roślin Uprawnych w Słupi Wielkiej. Kora tych odmian zawiera od ponad 8 do niemal 11 proc. glikozydów salicylowych. Wszystkie charakteryzują się bardzo dobrą zdrowotnością. Dodatkowo dwie z nich – Aspi oraz Aspira – to odmiany o dużym potencjale plonotwórczym, co zapewnia możliwość pozyskania znacznych ilości surowca z plantacji.

Wierzba purpurowa ma małe wymagania glebowe, jest dość odporna na owady i choroby. Łatwo się ją rozmnaża. Korę można pozyskiwać z pędów już jednorocznych, a z plantacji korzystać nawet ponad 25 lat.

Naukowcy z UWM założyli większe poletka rozmnożeniowe wyhodowanych odmian. Co dalej?

– Dzięki dofinansowaniu prac przedwdrożeniowych z projektu realizowanego przez Centrum Innowacji i Transferu Technologii UWM nawiązaliśmy kontakt z firmą Biopoint ze Stawigudy, która jest bardzo zainteresowana stosowaniem kory wierzby w swoich dodatkach paszowych. Suplementy żywieniowe w chowie drobiu mogą w dużej mierze ograniczyć stosowanie antybiotyków, co jest bardzo interesującym kierunkiem wykorzystania kory naszych odmian. Tylko, że firma Biopoint potrzebuje kilkudziesięciu ton kory wierzbowej rocznie. Mamy dość ograniczone warunki oraz możliwości, aby zajmować się uprawą przemysłową wierzby. Zależy nam na tym, aby naszymi odmianami zainteresować zarówno firmy farmaceutyczne, producentów suplementów diety oraz dodatków paszowych, jak i rolników. Szczególnie ziemie marginalne, lekko podmokłe i niewykorzystane w produkcji rolnej mogłyby znaleźć swoje zastosowanie. To może być dla wielu gospodarstw dodatkowe i ważne źródło dochodów – zapewnia dr inż. Sulima.

Lech Kryszałowicz

 

Badania nad wierzbą purpurową realizowane są przez: dr. hab. Jerzego Przyborowskiego, prof. UWM; dr. inż. Pawła Sulimę i mgr inż. Annę Kuszewską. Są one kontynuacją badań nad leczniczym wykorzystaniem kory wierzbowej rozpoczętych przez prof. dr. hab. Stefana Szczukowskiego oraz prof. dr. hab. Józefa Tworkowskiego.

 

Fot. Olga Kulpanowska