Doktorat wdrożeniowy: nauka wspiera biznes

młodzi ludzie w laboratorium
Rozpoczęła się 5. edycja programu "Doktorat wdrożeniowy", finansowanego przez Ministerstwo Edukacji i Nauki. Na UWM doktoraty wdrożeniowe realizuje 8 młodych naukowców. Program umożliwia rozwój kariery naukowej bez konieczności rezygnacji z pracy zawodowej poza uczelnią.

Od 5 do 31 maja Szkoła Doktorska Uniwersytetu Warmińsko-Mazurskiego czeka na młodych naukowców pragnących prowadzić badania i uzyskać stopień doktora, a jednocześnie kontynuować pracę zawodową poza uczelnią. Taką ścieżkę naukową umożliwia program "Doktorat wdrożeniowy" prowadzony przez Ministerstwo Edukacji i Nauki. Program funkcjonuje od 2017 r. W tym roku trwa jego 5. edycja.

- Wiele osób pracujących w rozmaitych przedsiębiorstwach marzy o zdobyciu doktoratu i tym marzeniem potrafi zainspirować swych pracodawców. Ministerstwo umożliwiło więc robienie takiego doktoratu. Zezwoliło, aby uczelnie współpracujące z firmami zapewniłyby im opiekę naukową i możliwość prowadzenia badań. Przedsiębiorca, który zgadza się, aby naukowiec, reprezentujący jego firmę realizował taki doktorat, jest przekonany, że przyniesie mu to korzyść. I nie myli się. Otrzymuje bardzo dobrze wykształconego pracownika, mającego dostęp do najnowocześniejszej aparatury, zestawów analitycznych. Młody naukowiec otrzymuje natomiast opiekę i wsparcie opiekuna w firmie oraz opiekę promotora na uczelni - wyjaśnia prof. dr hab. Paweł Brzuzan, kierownik Szkoły Doktorskiej UWM.

Aplikowanie do programu "Doktorat wdrożeniowy" przynosi także korzyści finansowe. Doktorant otrzymuje bowiem wynagrodzenie w swoim zakładzie pracy oraz stypendium, wyższe niż standardowe stypendium w szkole doktorskiej. Stypendium miesięczne wynosi 3450 zł do miesiąca, w którym zostanie przeprowadzona ocena śródokresowa i 4450 zł – po miesiącu, w którym zostanie przeprowadzona ocena śródokresowa.

- Warunkiem jest jednak przyjęcie do szkoły doktorskiej. Doktorat wdrożeniowy nie może się odbywać w próżni, nie jest doktoratem z wolnej stopy. Osoba aplikująca zobowiązuje się jednocześnie zdać do szkoły doktorskiej i przejść procedurę rekrutacji jak inni kandydaci. W przypadku UWM, tylko osoby, które uzyskały minimum 50% pkt. w obu etapach rekrutacji mogą stać się słuchaczami naszej szkoły doktorskiej - zaznacza prof. Brzuzan.

W Szkole Doktorskiej Uniwersytetu UWM doktoraty wdrożeniowe realizuje 8 osób. Aż 6 z nich to laureaci 4. edycji programu.

- Rzeczywiście to był wysyp doktoratów. Z zaciekawieniem czekamy na kolejnych kandydatów. Myślę, że młodzi naukowcy wiedzą, gdzie zdobywać pieniądze na badania, umieją postawić ciekawą hipotezę, zbadać ją. Jestem zaskoczony, jak różnorodne mogą być tematy ich badań. Mamy doktoraty wdrożeniowe z tak różnych od siebie dyscyplin jak: rolnictwo i ogrodnictwo,  historia, zootechnika i rybactwo, biologia, medycyna. Wszystkie razem pokazują, że współpraca naukowca i przedsiębiorcy jest możliwa i może przynieść dobre efekty - mówi prof. Brzuzan.

W tym roku odbędzie się pierwsza obrona doktoratu wdrożeniowego. Do egzaminu doktorskiego przygotowuje się mgr inż. Łukasz Gil, laureat 1. edycji programu.  Promotorem jego pracy doktorskiej jest prof. dr hab. Mariusz Stolarski (WRiL), promotorem pomocniczym dr Michał Łuczyński z firmy ChemProf.

Na realizacji doktoratów wdrożeniowych korzystają również uczelnie, otrzymując dofinansowanie kosztów wykorzystania infrastruktury badawczej. Jeżeli doktorant będzie korzystać z aparatury i sprzętu laboratoryjnego prowadząc badania, uczelnia dostanie od resortu nauki dodatkowe pieniądze.

Od 2019 r. program „Doktorat wdrożeniowy" został rozszerzony o moduł II – "Sztuczna inteligencja”, w którym możliwe jest przygotowywanie rozpraw doktorskich dotyczących wykorzystania sztucznej inteligencji w procesach technologicznych lub społecznych.

W ubiegłorocznej edycji programu doktoraty wdrożeniowe rozpoczęło 629 młodych polskich naukowców. Termin składania wniosków w tegorocznej edycji upływa 31 maja.

mah